|
Blog > Komentarze do wpisu
gratin dauphinoisCzyli szwajcarska zapiekanka ziemniaczana. Stosowana tutaj jako dodatek do miecha, ale ja lubie nawet sama. Niestety kaloryczna, ale to jak wszystko, co smaczne :D Mistrzowie kuchni powtarzaja, ze smaczna kuchnia, to niekoniecznie najzdrowsza. I maja racje, bo i smietana i maslo pojawiaja sie w przepisach Wielkich. I sa niezastapione :) Gratin dauphinois Skladniki: Ziemniaki (w zaleznosci od ilosci - na brytfanke ok 1kg) Pol litra slodkiej smietany 30% 3 zabki czosnku 250 gram startego sera (najlepiej gruyere, ale moze byc inny ostry) pieprz czarny, sol galka muszkatalowa lyzka masla Wykonanie: (banalne) Ziemniaki myjemy, obieramy i kroimy w talarki (nie za grube). Czosnek drobniutko siekamy. Brytfanke smarujemy maslem. Nastepnie ukladamy ladnie dwie warstwy ziemniakow, (UWAGA! przy kazdej warstwie solimy, pieprzymy) sypiemy troche czosnku i zasypujemy cienka warstwa sera. Czynnosc powtarzamy do wykonczenia sie ziemniakow. U mnie ostatnia warstwa sa ziemniaki a nie ser. Smietane mieszamy z plaska lyzeczka galki muszkatalowej i zalewamy to co mamy w brytfance. Jak malo - wyciagamy nastepna smietane i dolewamy. Na godzine do piekarnika 170 stopni na termoobiegu, lub 1,5h na 150. Gotowe czwartek, 03 lipca 2008, foreverblond
|
|